czwartek, 22 lipca 2010

The full monty



Ten film, choć oglądałam go nie po raz pierwszy nieodmiennie budzi we mnie same dobre emocje. Powstał 13 lat temu i opowiada o grupie bezrobotnych facetów z Sheffield, którzy ostatnim rzutem na taśmę postanawiają zrobić coś ze swoim życiem i stają się striptizerami. Tak naprawdę film mówi o próbie wyrwania się z beznadziei, bo każdy z nich ma jakieś osobiste problemy i dramaty, a współdziałanie i perspektywa zarobienia jakichś pieniędzy to coś, czego potrzebują. Jednak dramat jest w tle, a na pierwszym planie jest tworzenie zespołu i genialne próby do świetnej muzyki z lat 80-tych. Jest więc zabawa, jest duża dawka humoru, film jest świetnie zagrany, a dialogi to po prostu perełka. Polecam :) A dvd Hedonista kupił w Soho, w jednym z dziesiątek sklepów z używanymi gazetami/książkami/płytami; dwupłytowe wydanie, jak nóweczka.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz